Maryja z małym Jezusem
Ostatnia aktualizacja: 2009-02-12
Jezus i Marlena

Wiersz

Bajeczka
Pewnego dnia padał deszcz,
a może to były łzy od których przemokłam po samą kość,
pokaleczona słowem i czarnymi "życiowymi historiami" krwawiłam
była pewna że to już koniec ostatnie chwile kiedy jestem w jakimkolwiek wymiarze w sumie nie chciałam, nie miałam sił "być".
Tego dnia jak każdego przed tym obudziłam się sama w pustym łóżku, domu, mieście, wszechświecie.
Jako dziecko miałam parę zasad i marzeń teraz trenowałam pamięć by je wymazać.
W południe wyszłam na ulice,
gdzie człowiek musi zabijać "przyjaciół" za kawałek chleba,
handluje swoim ciałem by je ogrzać,
musiałam pozbyć się zwłok od których już nic nie mogłam dostać
zanim zaczną strasznie śmierdzieć
więc dzień ja co dzień miałam pracowity.

Podszedł do mnie On
popatrzył na mnie i powiedział zostaw to i chodź ze mną
nie znałam go był chyba z innej ulicy.
Nie miałam nic do stracenia, a to co miałam chciałam stracić!
Więc otarłam łzy i poszłam z nim,
oddając mu ciało, dusze, życie i parę innych bezwartościowych rzeczy.
Przedstawił się miał słodkie imię Jezus — patrzył na mnie tak jak nikt nigdy!
uświadomiłam sobie że ja przez ten czas pragnęłam tych oczu.
Przedstawił mnie swojej rodzinie i zaprosił do niej...
Byłam zdziwiona w mieście skąd pochodzę rodzinę traktuje się inaczej,
a co dopiero ludzi którzy są "niżej ustawieni" byłam przygotowana że będę miała najgorsze domowe obowiązki,
a On zdjął mój fartuch,
i zaczął całować moje popękane dłonie,
masował zbolały kark dźwigający do tej pory "czarne życiowe historie" przemieniał w piękną kobietę — bo Jego kobietę,
powoli uczył jak to jest gdy ktoś Cię kocha
i gdy Ty możesz bez obaw się na kogoś otworzyć
i gdy to jest naprawdę na zawsze!
Dziś ja i Jezus żyjemy razem, spokojnie, na łonie rodziny.


Marlena sierpień 05r
Wiersz chroniony prawami autorskimi!
Powielanie części lub całości bez zgody autorki jest zabronione!
Wróć do spisu wierszy

Skomentuj...

*Komentarz:
*Nick:
Komentarze są moderowane (pojawiają się z opóźnieniem).

Komentarze

Dnia 05-02-2006 o godz. 20:58:02 dodał(a) Snoozer Przepiekny wiersz.. gdy dochodzilem do konca to cos mi mowilo ze ja znam tegio samego czlowieka i on m an aimie tak samo i to samo uczynil w moim zyciu.. jak cudownie ze ktos ma taki dar ze potrafi nazwac to co nie nazwane. Dziekuje :)
Dnia 14-12-2005 o godz. 00:24:25 dodał(a) tomy cenzura?????
niebieska...
Dnia 14-12-2005 o godz. 00:23:33 dodał(a) tomy i jeszcze oddaj MUUUU wszystko inne a będziesz w niebie....
Dnia 27-11-2005 o godz. 14:39:07 dodał(a) kudlakovic cześć marlenko
no ładne te wiersze chociaż nie znam sie na tym

Dnia 12-10-2005 o godz. 18:05:47 dodał(a) Marlena do xxx
pozdrawiam i proszę napisz mi na neter23@wp.pl skąd masz stronę nie wiem ale ciekawisz mnie troszkę z aniołkami pa czekam
p.s takie pisanie w komentarzach jest trochę nie tak ja mówiłam nie wiesz nic o mnie może pogadamy ok
Dnia 09-10-2005 o godz. 13:14:44 dodał(a) xxx ależ ja wcale nie zmajstrowałam dzieciaka i bynajmniej nie zamierzam-to były rozważania teoretyczne a wniosek taki: na problemy żaden jezus nie pomoże-ot. siedzi sobie gdzieś tam i ogonem zamiata a ty się martw człowiecze.
Dnia 05-10-2005 o godz. 11:41:06 dodał(a) Marlena witam
odp. do xxx a prpo życia nie znasz mnie... nie zawsze było różowo o tym mniej są te teksty jedno mamy wspólne oby dwie wiemy że< bez Jezusa>życie to za przeproszeniem gówno ja wiem o tym świadomie!!! że chodzi o niego i nim trzeba sobie to wszystko wypełnić w tedy jest ok i wiesz co "on siedzi gdzieś tam" pytanie gdzie Ty siedzisz!!! czy zwracasz na niego uwagę czy pytałaś się jego przed zmajstrowaniem dzieciaka! kto zawinił? kto kogo zostawił pierwszy ?!i kto tu jest Bogiem Ty która masz prawo robić co chcesz ze "swoim życiem" a potem zganiać na niego... bo wystarczy zaklaskać a on sługa posprząta po Tobie nie wystarczy że dla Ciebie zawisnoł na krzyżu ?!!!On Cie KOCHA i pomoże ale to Ty musisz zrobić szczery pierwszy krok i wciąż prosić żeby był obok uwierz nie ma nic lepszego, piękniejszego od życia z Chrystusem takiego wspólnego nie Ty sobie Ja sobie wtedy zawsze jest problem pozdrawiam całym serduszkiem polecam wspólnotę Odnowa w Duchu Świętym... będę Cię miec w swoich modlitwach pokój z Tobą życzę Ci żebyś odnalazła pokój Jezusa
Bóg z Tobą i anioły
Chwyć za rękę Matkę Bożą ona cię poprowadzi bo Ty jesteś jej zmajstrowanym dzieciakiem którego zabrał jej zły anioł... uwolnij się
powodzenia marlena

Dnia 01-10-2005 o godz. 18:31:24 dodał(a) xxx jak zmajstrujesz dzieciaka a z rty cię wypierniczą to jezus nie zstąpi z nieba i ci go nie nakarmi-conajwyżej babska z opieki społecznej umieszczą dzieciaka w domu dziecka-ot cały jezus-siedzi gdzieś tam i zamiata ogonem a ty się martw człowiecze.AMEN.
Dnia 29-09-2005 o godz. 20:37:02 dodał(a) Iwona WOW - To moge powiedzieć Marlenko o wszystkich Twoich wierszach.
Jako osoba tkże żyjąca z Jezusem: Twoja poezja jest bardzo prawdziwa i mocna, bo to Twoje zycie jest tą poezją. Bardzo mnie ujęło.
Jako osoba studiująca taki, ani inny kierunek i mająca takie a nie inne zainteresowania...: Choć muszę przyznać, że jestem osobą wymagającą co do poezji, to Twoje wiersze bardzo mi sie podobają. Moge je zaklasyfikować do nurtu poezji mistycznej, która trwa od stuleci, a szczególne miejsce zajmuje w baroku. Wtedy również opisując miłość do Jezusa używano języka erotyków. A że w naszej epoce język erotyków nieco zmienił się od XVII wieku... :)
© 2005–2009 — Jezus i Marlena             Wszelkie prawa zastrzeżone.
Proszę czekać...